Krzanowice

krzanowice-kosciol-sw-waclawa-1
Miasto (ok. 2 763 mieszkańców) w powiecie raciborskim, położone na Płaskowyżu Głubczyckim, przy szosie Racibórz – Chuchelná i nieczynnej linii kolejowej z Raciborza. W 1925 r. na terenie miasta odkryto cmentarzysko kultury łużyckiej. W 1265 r. kr. czeski Przemysław Ottokar II nadał osadzie prawa miejskie, zatwierdzone w 1313 r. przez Jana Luksemburczyka. Miasto rozkwitało dzięki położeniu na trakcie handlowym z Raciborza do Opawy, od 1498 r. miało prawo organizowania jarmarków, rozwijało się rzemiosło, warzono piwo. Miasto podupadło w wyniku wojny 30-letniej, w 1683 r. przechodziły tędy wojska króla Jana III Sobieskiego w drodze pod Wiedeń. W czasie panowania pruskiego Krzanowice podzielono na część miejską i wiejską, w 1818 r. weszły w skład powiatu raciborskiego. W 1895 r. doprowadzono linę kolejową Racibórz – Opawa. W 1936 r. hitlerowcy zmienili nazwę Kranowitz na Kranstädt. Miejscowość zniszczona w 1945 r., została odbudowana po wojnie, jednak straciła prawa miejskie, odzyskane dopiero w 2001 r.

Warto zobaczyć:

Neobarokowy kościół św. Wacława z lat 1914-15, usytuowany na wzgórzu, gdzie w średniowieczu znajdował się zamek. Pierwotny z 1288 r. wielokrotnie ulegał zniszczeniu, projektantem obecnego był Józef Seyfried z Krawarza. Orientowany, salowy, z trójprzęsłowym zamknięciem od wschodu. Ołtarz św. Wacława, autorstwa Ferdynanda Lichty z Brna z 1805 r., pomiędzy kolumnami dwie figury z XVIII w., św. Ludmiła z lewej i św. Jadwiga z prawej. Na ścianach prezbiterium malowidła Jana Maślanki. Polichromia z 1915 r. prof. Hansa Martina, przy udziale Paula Hoffmanna i Franza Zacha. Na sklepieniu Apokaliptyczny Baranek, symbole czterech Ewangelistów, sześciu Sakramentów, św. Piotra, Pawła i Andrzeja. Na kopule sceny z życia św. Wacława: otrzymanie relikwii św. Wita i Zygmunta, nalewanie wina, śmierć w drzwiach kościoła z rąk własnego brata Bolesława (co ciekawe na pomoc świętemu spieszy pruski żołnierz), radość z przyjęcia do nieba. W zwieńczeniu kopuły postacie Trójcy Przenajświętszej, na filarach czterech zachodnich Ojców Kościoła: św. Augustyn, Ambroży, Hieronim i Grzegorz Wielki. W lewej nawie bocznej ołtarze św. Anny i Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na ścianach pilastrów lewej nawy bocznej obrazy św. Judy Tadeusza, św. Barbary, Miłosierdzia Bożego i św. Jana Chrzciciela, autorstwa Jana Maślanki. Na sklepieniu lewej nawy bocznej obrazy apostołów: św. Bartłomieja, Filipa i Jakuba młodszego. W prawej nawie bocznej ołtarze św. Józefa i Matki Bożej Różańcowej. Na sklepieniu prawej nawy bocznej malowidła apostołów: św. Jana, Jakuba starszego i Tomasza. Nad wejściem do kościoła obrazy M.B Fatimskiej, św. Augustyna ze św. Moniką. Na ścianach pilastrów obrazy: św. Augustyna, Franciszka Salezego, Urbana, Karola Boromeusza. Ambona rokokowa, na parapecie płaskorzeźby: Mojżesz pod krzakiem gorejącym, Chrystus jako dobry pasterz i ofiara Noego po Potopie, nad baldachimem rzeźby Chrystusa Zmartwychwstałego i aniołki.

Późnobarokowy kościół św. Mikołaja zwany „svatym Mikołaszkiem” z 1744 r., zbudowany z inicjatywy proboszcza Krzysztofa Kani. W 1762 r. pękło sklepienie, odremontowane dopiero w 1882 r. Ołtarz główny, prawdopodobnie przeniesiony z kościoła św. Wacława. W ołtarzach bocznych obrazy z XVIII w., być może autorstwa Feliksa Weinholda z Raciborza: po lewej św. Anny nauczającej Marię, po prawej św. Józefa z Dzieciątkiem. Na ścianach stacje Drogi Krzyżowej z XVIII w. autorstwa P. Bochenka. Klasycystyczna ambona z baldachimem zwieńczonym rzeźbą baranka. Poza tym późnobarokowe rzeźby z XVIII w.: Chrystusa Zmartwychwstałego, św. Jadwigi, św. Floriana, św. Elżbiety i Michała Archanioła. Brama z pilastrami jest pozostałością dawnego muru, okalającego całą świątynię.
Barokowa kolumna NMP Niepokalanie Poczętej z 1715 r. na rynku. Na podstawie wysoki cokół i kolumna toskańska z posągiem MB, pod stopami patronki kula ziemska i wąż, na cokole kartusz z herbem Krzanowic.
Kaplica św. Jana Nepomucena z XVIII w. na rynku.
Kaplica św. Jana Nepomucena z XVIII w. na skrzyżowaniu ul. Długiej i Samborowickiej.

Dodaj komentarz