Szlak zielony Zaprężyn – Zawonia – Kuźniczysko

zawonia-kosciol-sw-jadwigi-4
Szlak zielony Zaprężyn – Zawonia – Kuźniczysko

Zaprężyn – (1,2 km) Krakowiany – (4,3 km) Miłonowice – (7,0 km) Cielętniki – (10,1 km) Zawonia – (14,1 km) Pęciszów – (18,5 km) Kuźniczysko

Trasa składa się z dwóch różniących się wyraźnie części. Na odcinku Zaprężyn – Zawonia szlak biegnie przez wschodnią część Wzgórz Trzebnickich. Łagodnie pofalowane pola gwarantują ciekawe widoki. Za Zawonią pojawiają się kompleksy leśne, szlak wkracza na teren płaskiej Kotliny Żmigrodzkiej. Trasa dość łatwa, nawierzchnia częściowo asfaltowa, częściowo drogi polne/leśne, trudność może sprawić odcinek Krakowiany – Miłonowice z zaoraną drogą. Stan oznakowania niezadowalający ale jeszcze w miarę czytelny.


Ruszamy z centrum Zaprężyna (gm. Długołęka), dokąd szlak zielony biegnie z Długołęki. Na skrzyżowaniu z prawej dołącza do nas szlak czerwony z Dobroszyc.

Zaprężyn – wieś w gminie Długołęka, stanowiła własność rodzin: von Ohm, von Doebschutz, von Strachwitz, von Pogorell.

Idziemy wąskim asfaltem w kierunku Krakowian, wspinając się na zbocze doliny. Po chwili szlak czerwony odchodzi w lewo do Trzebnicy. Opuszczamy Zaprężyn, przed nami panorama Krakowian.


Schodzimy do dolinki potoku i po chwili osiągamy Krakowiany.

We wsi skręcamy w prawo (naprzeciwko kapliczki). Idziemy przez Krakowiany, mijając kilka starych budynków w tym jeden piękny okaz budownictwa szachulcowego.

Warto podejść nieco w lewo, by zobaczyć rozległy folwark z pięknym barokowym lamusem i dużym spichlerzem.

Skręcamy w lewo w drogę polną. Idziemy na szczyt wzniesienia, znajdującego się w bocznym grzbiecie Wzgórz Trzebnickich. Wokół pięknie pofalowany krajobraz polny z niewielkimi zagajnikami. Na szczycie skręcamy w prawo, wzdłuż szpaleru dębów, wkraczając na teren gminy Zawonia.


Następny odcinek jest trudny orientacyjnie, idziemy miedzą, mając po lewej zagajnik. Przed nami piękny widok na pofalowane pola, bez trudu można stąd wypatrzyć liczne stada saren i jeleni. Schodzimy do dolinki, mijamy zagajnik po prawej i stary transformator. Tu już pojawia się nikły ślad drogi, prowadzącej do widocznych przed nami Miłonowic.

Miłonowice wzmiankowano w 1376 r., przed 1509 r. przeniesiono je na prawo niemieckie. W dolnej części wsi powstało sołectwo (dolny folwark), w górnej folwark szlachecki. Dolny folwark należał do: von Seidlitzów (1676-1715) i von Walterów (1789-1917). Folwark górny w latach 1780-1945 stanowił posiadłość von Uthmannów.


Przechodzimy przez dolny folwark (niestety znajdujący się tu dwór został spalony w 1945 r.) i docieramy do drogi asfaltowej. Skręcamy w lewo i idziemy przez malowniczo położoną na dwóch przeciwległych stokach wieś. Omijamy łukiem kolejny, tym razem mniejszy folwark (górny) i dawny park po prawej (tutejszy dwór również się nie zachował, podobno istniał jeszcze na pocz. lat 90. XX w.), po czym opuszczamy Miłonowice.

Idziemy pod górę wąską drogą asfaltową, biegnącą dolinką. Z prawej mijamy niewielkie zagajniki, po lewej ciągną się pofalowane pola. Na końcu wspinaczki osiągamy główny grzbiet Wzgórz Trzebnickich, mający tu ok. 230 m wysokości.

Mijamy wyrobiska dawnej żwirowni po lewej. Przed nami wyraźny pagórek z ujęciem wody, koło którego pojawiają się pierwsze zabudowania wsi Cielętniki, malowniczo rozłożonej na grzbiecie.

Cielętniki wzmiankowano ok. 1300 r. Aż do sekularyzacji w 1810 r. należały do klasztoru cysterek w Trzebnicy. Ze względu na malownicze położenie wieś była w XIX w. niewielkim letniskiem.

Dochodzimy do wsi, obserwując dość okazałą jak na wielkość miejscowości zabudowę. Koło kapliczki skręcamy w prawo i zaraz potem w brukowaną drogę w lewo, po czym opuszczamy Cielętniki.


Schodzimy w dół, kostka przechodzi w drogę polną, na rozdrożu należy obrać prawą odnogę (brak znaków). Jesteśmy w kotlince, otoczonej z trzech stron przez grzbiety. Docieramy do drogi bitej, gdzie skręcamy w lewo.

Mijamy niewielkie zagajniki, obserwując coraz bliższe zabudowania Zawoni. Po chwili docieramy do wsi i asfaltowej ulicy.

Zawonia to duża wieś gminna, położona przy szosie Oleśnica – Trzebnica. Wzmiankowana po raz pierwszy w 1236 r. W 1257 r. ks. wrocławski Henryk III Biały lokował tu miasto na prawie niemieckim. Jednak Zawonia przeszła na własność cysterek z Trzebnicy, które nie chciały aby powstało tu miasto konkurencyjne dla Trzebnicy i lokacja się nie udała. Wieś należała do cysterek aż do sekularyzacji w 1810 r.


Idziemy ul. Piaskową w dół. Przed nami panorama centrum Zawoni z kościołem św. Jadwigi. Po drodze mijamy stare stodoły szachulcowe. Ok. 600 m na południe od ul. Piaskowej znajduje się średniowieczna grobla z XIV w. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo i za chwilę w lewo, w ul. Wrzosową.

Podążamy ul. Wrzosową, równoległą do głównej szosy, biegnącej przez Zawonię. Po drodze mijamy bogate zagrody kmiece. Dochodzimy do ul. Oleśnickiej, którą biegnie szosa Oleśnica – Trzebnica i skręcamy w lewo.

Idziemy przez centrum Zawoni, mijając Urząd Gminy i centrum handlowo-usługowe. Po lewej znajduje się okazały kościół św. Jadwigi.

Barokowy kościół św. Jadwigi zbudowano w 1689 r. na miejscu XVI-wiecznej świątyni. Jednonawowy, z trójbocznie zakończonym prezbiterium i wieżą zwieńczoną cebulastym hełmem z latarnią. Wystrój wnętrza głównie barokowy z XVIII w. W ołtarzu głównym obraz św. Jadwigi i Wniebowzięcia NMP.

Naprzeciwko znajduje się dawny kościół ewangelicki, klasycystyczny z 1800 r. z wieżą z 1936 r., obecnie wykorzystywany jako hala sportowa.

Przy kościele skręcamy w prawo obok okazałego drzewa. Skrótem dochodzimy do ul. Wiosennej i za chwilę skręcamy w prawo w ul. Leśną. Asfalt zaraz się kończy a my opuszczamy Wzgórza Trzebnickie, przed nami okazała panorama lasu rosnącego na skraju płaskiej Kotliny Żmigrodzkiej. Idąc wzdłuż rozrzuconej zabudowy dochodzimy do ogrodzonej Rezydencji Zawonia i zagłębiamy się w las.

Na pierwszym rozdrożu w lesie skręcamy w lewo. Po dłuższej chwili osiągamy leśną drogę Budczyce – Grochowa, gdzie w prawo i od razu w lewo. Mijamy malowniczą polankę z lewej z okazałymi drzewami rosnącymi przy drodze.

Za ostatnim fragmentem lasu osiągamy Pęciszów, wieś wzmiankowaną w 1743 r., gdzie dochodzimy do asfaltu. W lesie koło skrzyżowania leży zniszczony pomnik poległych w 1. wojnie światowej. Po lewej znajduje się dawny folwark.

Idziemy wąską szosą asfaltową przez ładnie położoną na skraju lasu wieś. Mijamy dwie kapliczki, ciekawa jest pierwsza z nich z wyrzeźbionym w drewnie Ukrzyżowaniem, w drugiej znajduje się figura MB z Dzieciątkiem.

Na końcu Pęciszowa wkraczamy w las, idąc nadal wąskim asfaltem, który kończy się na granicy gminy Zawonia. Wkraczamy na teren gminy Trzebnica, idąc szeroką bitą drogą leśną. Mijamy niewielkie pasmo wydm i wychodzimy z lasu na skraju Kuźniczyska.

Wieś w gminie Trzebnica, położona w Kotlinie Żmigrodzkiej. W 1250 r. teren ten zakupiła od ks. Henryka III opatka klasztoru cysterek w Trzebnicy – Gertruda. Opatka Agnieszka II w 1355 r. pozyskała prawa sądownicze. Wieś powstanie zawdzięcza wydobyciu i przeróbce tutejszych zasobów rudy darniowej.


Idziemy ulicą przez wieś, mijamy po prawej cmentarz i duży plac zabaw. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo i docieramy do centrum miejscowości. Znajdują tu się szkoła z pocz. XX w. i kościół drewniany.

Nieużytkowany drewniany kościół poewangelicki z 1764 r. (lub 1746 r.), w którym do 1790 r. odprawiano nabożeństwa w języku polskim. Jednoprzestrzenny o konstrukcji wieńcowej z trójbocznie zakończonym prezbiterium i wieżą od zachodu o konstrukcji słupowej, otoczony murem z bramą z k. XIX w. Wokół cmentarz, naprzeciwko dawna szkoła ewangelicka. Nieco dalej znajduje się kościół Niepokalanego Poczęcia NMP z 1907 r.



Idziemy dalej przez Kuźniczysko, obserwując okazałe zabudowanie wiejskie. Po lewej mijamy nową kapliczkę z rzeźbą św. Jadwigi. Stoi ona na miejscu dawnego pomnika poległych w 1. Wojnie Światowej, powstała z inicjatywy Stowarzyszenia Przyjaciół Kuźniczyska, autorem rzeźby jest Marian Lewczak.

Chwilę za kapliczką, także po lewej znajduje się dawny młyn wodny wzmiankowany w 1785 r. Obok znajdował się zespół dworski. Obecnie znajduje się tu Izba Tradycji Młynarskich „W Starym Młynie”, którą można zwiedzać, zapoznając się z oryginalną konstrukcją młyna.

Zabudowa Kuźniczyska powoli się kończy, mijamy wybudowany dla potrzeb młyna jaz na Sąsiecznicy, drewniany krzyż i drugi budynek szkoły, przy którym w skręcamy w lewo. Dochodzimy do głównej szosy Trzebnica – Milicz, gdzie kończy się nasza trasa. Szlak zielony biegnie dalej do Milicza – Karłowa.

Dodaj komentarz